Piątkowa sesja była kontynuacją zapoczątkowanego w czwartek dynamicznego umocnienia dolara.
Piątkowa sesja była kontynuacją zapoczątkowanego w czwartek dynamicznego umocnienia dolara.
Wobec malejących szans na kolejną podwyżkę stóp procentowych w Europie złoty, w przeciwieństwie do obligacji, będzie w najbliższych dniach lekko tracił na wartości.
Piątkowa sesja na GPW upłynęła pod znakiem dalszych spadków. Aktywność inwestorów w trakcie sesji była umiarkowana, ale nastroje, które uległy stopniowemu pogorszeniu w ciągu dnia doprowadziły do znacznego osunięcia indeksów.
Na krajowym rynku walutowym kończący się tydzień przyniósł dalsze osłabienie złotego. Na deprecjację polskiej waluty wpływ miał szereg czynników, wśród których można wyróżnić zarówno wewnętrzne (przykładowo wypowiedź wicepremiera Waldemara Pawlaka), jak i zewnętrzne (przede wszystkim aprecjacja dolara na światowym rynku FX oraz niespodziewana obniżka stóp procentowych w Czechach). Summa summarum czynniki te wywindowały kursy USD/PLN i EUR/PLN do niespotykanych od miesiąca wartości.
Piątek przynosi silną wyprzedaż złotego w relacji do głównych walut. O godzinie 16:22 kurs USD/PLN, po wzroście o 5,9 grosza w stosunku do czwartkowego zamknięcia, testował poziom 2,1767 zł. Podobny wzrost notował kurs GBP/PLN, sięgając poziomu 4,1754 zł. Natomiast para EUR/PLN zyskiwała 2,7 grosza i testował poziom 3,2747 zł.
Kończący się tydzień był punktem zwrotnym w sytuacji na eurodolarze. Na początku tygodnia wahania nie były znaczne, gdyż publikowane dane okazywały się być mniej więcej zgodne z oczekiwaniami. Inflacja PPI w Strefie Euro wyniosła 8% r/r, a dynamika zamówień fabrycznych w USA wzrosła do 1,7% m/m.
Co się dzieje z krajową gospodarką - to pytanie z pewnością zadaje sobie wielu spośród nas. Wskaźniki szaleją, jest drogo i nieprzyjaźnie - inflacja podcina skrzydła przeciętnego Kowalskiego, jak również polskich przedsiębiorców.
Europejski Bank Centralny oraz Bank Anglii podjęły wczoraj decyzje zgodne z oczekiwaniami rynku. Dane z USA miały mieszany charakter-mimo to dolar mocno zyskuje, pokonując kolejne bariery.
Wczorajsza sesja przyniosła dalsze osłabienie złotego. Deprecjacja polskiej waluty widoczna jest szczególnie na parze USD/PLN, której kurs wzrósł z poziomu wczorajszych dołków o ponad 6 groszy.
Na rynku walutowym kapitał wraca do dolara. Po czwartkowym komunikacie Europejskiego Banku Centralnego zgodnie z oczekiwaniem inwestorzy dokonywali gwałtownej przebudowy składu portfela i wspólna waluta 15 krajów potaniała w stosunku do dolara o ponad 1,5 proc. i była najtańsza od marca.